W czystej gospodarce rynkowej producenci i konsumenci mają swobodę podejmowania własnych decyzji ekonomicznych, bez konieczności kierowania lub dyktowania ich przez centralny mechanizm kontrolny. Idealnie, ta swoboda umożliwia kupującym i sprzedającym podejmowanie racjonalnych decyzji ekonomicznych, a ceny produktów i usług mogą być ustalane przez podaż i popyt. Gospodarka wymaga również konkurencji, więc firmy mogą wejść lub wyjść z branży w odpowiedzi na ceny i potencjał zysków, umożliwiając przetrwanie bardziej wydajnym firmom, a mniej wydajnym opuszczenie rynku. Wymaga, aby firmy i konsumenci posiadali prywatną własność swoich aktywów bez udziału rządu lub podmiotów będących w jego posiadaniu w rynku, a także nie wymaga interwencji rządu w formie dotacji lub regulacji, które mogą wpływać na konsumentów przy wyborze produktu.
Czynniki produkcji — takie jak ziemia, kapitał i praca — są sprzedawane przez ludzi firmom tego typu gospodarki. Nie ma w tym udziału rządu, ponieważ rząd nie jest właścicielem żadnego z czynników produkcji. Istnieje czysty rynek pracy, bez rządowych regulacji płac lub interwencji w negocjacje między pracownikami a firmami o cenę ich pracy. Kapitał i ziemia są w całości własnością prywatną, więc czynsze i stopy procentowe są ustalane przez mechanizm cenowy podaży i popytu bez rządowych regulacji.
Rynek towarów i usług polega na tym, że konsumenci płacą firmom za ich produkty, podejmują racjonalne ekonomiczne decyzje w celu zakupu najlepszych produktów, a tym samym zapewniają, że najbardziej wydajne firmy osiągają największe zyski ze swoich produktów. Czysta gospodarka rynkowa wymaga systemu pieniądza, który umożliwia ustalanie cen przez podaż i popyt oraz swobodne poruszanie się w górę iw dół, unikając nieefektywności systemu wymiany. Mechanizm cen zapewnia, że czynniki produkcji są wykorzystywane w najbardziej efektywny sposób oraz że istnieje efektywna alokacja zasobów w gospodarce. Rynek jest konkurencyjny, ponieważ istnieje duża liczba kupujących i sprzedających, a żadna firma nie jest w pozycji monopolisty, z której mogłaby ustalać ceny poza normalnym mechanizmem rynkowym. Nie ma też szans na powstanie oligopolu, w którym kilka firm mogłoby zmówić się w celu ustalenia cen między sobą, aby utrzymać ceny na sztucznie zawyżonym poziomie.